Patchouli Plum

Cześć,

Wracam po nieco dłuższej przerwie podczas której wyczekiwałam nowości zapachowych od marki Village Candle. Nowości już od samego początku, kiedy pojawił się spoiler informacyjny, zapowiadały się mega ciekawie. Część z nich miałam okazję powąchać przedpremierowo na targach Home Decor w Poznaniu ale nie wszystkie niestety. Tym bardziej rósł apetyt na te najbardziej wyczekiwane i tajemnicze. Dzisiaj na tapecie najbardziej kontrowersyjny zapach od Village Candle tej jesieni. Zaczynamy zatem 🙂

Patchouli Plum – o nim mowa w dzisiejszym wpisie. Jak tylko poznałam plany Village Candle co do wypuszczenia tego zapachu na rynek był on moim „pewniakiem” i z góry zakładałam, że trafi do mojego serca. Z racji tego, że jestem miłośniczką śliwek i nie wyobrażam sobie jesiennej pory roku bez ich aromatu Patchouli Plum był dla mnie wymarzonym kandydatem do spędzania jesiennych wieczorów w domu. W mojej wyobraźni zapachowej kreował się obraz cięższego, perfumeryjnego i wytrawnego zapachu  śliwki zdominowanej (również w nazwie zapachu Patchouli Plum) przez  charakterystyczny aromatu patchouli, który kojarzy mi się od razu z Indiami i Orientem. Ziemisty, drzewny i dymny….

Zamykam drzwi domu za kurierem, który właśnie dostarczył mi paczkę z zamówieniem. Otwieram pudełko, rozpakowuje szczelnie zawiniętą wokół słoja folię bąbelkową, wyciągam słój. Wygląda cudownie!!! Podnoszę piękne wieko Silver Lid i…..totalny dysonans. Co to ma być ??? jakieś nieporozumienie?? żart ???Zapach na sucho odepchnął mnie. Poczułam perfumeryjną ziemistą śliwkę z nutą „czegoś” dusznego. To „coś” było po prostu tak odpychające, że nie dało się wąchać więcej niż dwa razy. Ale. Należę do osób, które próbują zawsze szukać pozytywnych stron każdej sytuacji i staram się uczyć czegoś nowego więc bez zastanowienia, a za to jeszcze z większym zainteresowaniem odpaliłam świecę aby przekonać się czy będzie jeszcze brzydsza w paleniu 🙂 Chciałam się już dobić do końca.

Odpaliłam…

Już po kilku minutach zapach totalnie się zmienił. Jaka była moja radość ku temu . Domniemywam, że być może połączenie składników zapachu wchodzi w reakcję chemiczną ze srebrną, metalową silver lid i stąd taki efekt zapachowy? Być może jest jeszcze jakaś inna przyczyna tego nieporozumienia. W każdym razie kompozycja pokazuje swoje prawdziwe oblicze podczas palenia. To piękna, ziemista, perfumeryjna i wytrawna śliwka z wyraźnym wyczuwalnym drewnem. W momencie osiągnięcia pięknego basenu w świecy wychodzi również delikatnie kwaskowata nuta – charakterystyczna dla dojrzałych śliwek. Mam uwagi co do tej kompozycji. W moim odczuciu maliny które zostały dodane do składu zapachu wyraźnie go popsuły. Gdyby Producent dodał zamiast nich wanilię byłby to majstersztyk zapachowy !!! A tak jest po prostu fajną, wytrwano – perfumeryjną wariacją śliwki z drewnianym tłem. Obecność patchouli sprawia, że zapach jest wytrawny i odrobinę ziemisty. Kompozycja trafia w mój gust pomimo wielkiego rozczarowania po otwarciu wieka.

Moc zapachu oceniam na zrównoważoną. Paliałm małą świecę na otwartej powierzchni
45m2. Nie przytłaczał mnie ale dawał o sobie znać.  Polecam Wam wypróbować koniecznie tą limitowaną kompozycję od Village Candle. Będzie to dla Was niesamowite doświadczenie zapachowe. Patchouli Plum dostępna jest w różnych formach ( wosk, votive, mini glass, świeca ) a upolujecie ją oczywiście w najlepszych sklepach świecowych tj Villagecandle.pl, Markowe Świece i Pachnąca Wanna. Ciekawa jestem Waszych wrażeń także koniecznie dajcie znać w komentarzu !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s